hugo pisze:pewny nie jestem ale gdzieś na iwebie czytałem że tak robią, no i nasz Patryk też mi tak mówił ostatnio. Jakby co to będzie na niego
Zaleta ma być taka że smarowanie jest bardziej równomierne (do tej pory stosowałem "masowanie" śrutu w woreczku foliowym gdzie wcześniej wpuściłem olej (napier), 5 kropli na pudełko śrutu)
Ten sposób o którym piszesz pokazał mi jeden z kadry polski, odnośnie smarowania a mycie przedstawiłem wcześniej.
Istotą jest też czyszczenie lufy o której nikt się tu nie wypowiada-panuje wśród uczestników im rzadziej tym lepiej, gdzie kadrowicze robią to bardzo często.(zdania uczonych są podzielone ..........)
Ja na razie czarów nie czyniłem, nie mam na to czasu jedynie smaruje Napierem do pudełka i celność jest super "jeśli się przyłożę do strzału" śruciny przelatują przez ten sam otwór, który zrobiłem wcześniej, na dystansie ustalonym. Jak będę miał czas poeksperymentować to coś więcej napiszę, na razie gromadzę sprzęt do elaboracji śrutu.
20 m ostatnio na Leśniku byłem w szoku jak nie widziałem nowych otworów gdy strzelałem do tej samej tarczy nie mówię o otworze jednego śrutu tylko kilu podczas przestrzelania karabinka na tej tarczy są też strzały z innej pozycji niż leżąca dlatego odbiegały od środka celu
Chciałbym tak ze sprężyny na 30 metrów. Na 20 raz kiedyś mi się udało, ale jakość nie mogę tego powtórzyć
Czuję, że jutro będzie więcej hz15 więc będzie można się wykazać
Ja na razie czarów nie czyniłem, nie mam na to czasu jedynie smaruje Napierem do pudełka
Jak to robisz?
Odgarnąłem śrut w pudełku wlałem 7 kropli Napiera, i wymieszałem wstrząsając pudełko.
Jak będę miał czas na ważenie i mycie, następnie w folii masowanie każdego śrutu z osobna( torebka foliowa "mała" do niej 3 krople Napiera i masujemy śruciny ). Dużo zabawy - jakie będą efekty nie wiem. Nie próbowałem.
A'propos czyszczenia lufy, dzisiaj po wyczyszczeniu, przez kilkadziesiąt śrutów miałem siewnik, dopiero po utworzeniu się filmu ołowianego (tak myślę) skupienie wróciło.
Zacząłem ważyć śrut ręce opadają na 40 7 ma wagę podstawową rozbieżność jest masakryczna, jeżeli Czesi tak produkują śrut to na rynek polski to brawo dla jakości Q
Trzy podstawowe czynności których nie powinno się robić a jednak robimy czym wpedzamy się w tarapaty.
1.Charakterystyka wiatrówki
2.Ważenie śrutu
3.Ustawianie zera na zawodach
Zrobiłem to wszystko mam czwartą wiatrówke
Uwaga:
WuDe jest dobry na wszystko
LG i LG i Dejski
jeżeli Czesi tak produkują śrut to na rynek polski to brawo dla jakości Q
Jak Ci mówiłem - prawdziwy czeski śrut ma co najwyżej dwie grupy: 80% do strzelania 20% do rekreacji. To co ważysz to efekt wojny cenowej, w której liczy się cena a nie jakość. Sam się przekonałem, że po śrut warto się machnąć do 'źródełka' lub skorzystać z uprzejmości Kubajzza
WuDe:
Trzy podstawowe czynności których nie powinno się robić
Dodałbym:
4. Pogoń za sprzętem zamiast doskonalenia własnych umiejętności.
Wiem Paweł.
Teraz wiem dlaczego wszystko lata gdzie nie trzeba, gdy złoży się parę niekorzystnych czynników wpływających na strzał:
- pozycja
-błędy wynikające z celowania
-prędkość v0
-wiatr
-i jakość śrutu
Potestuję.
Zobaczę jak wyglądają przestrzeliny przy ważonym śrucie